Czego szukasz?


Kategorie


Książka

Fragment okładki "Stalowe serce"/ wyd. Zysk i S-ka

Książka

Źli superbohaterowie. „Stalowe Serce” Brandona Sandersona

19 sierpnia 2015

Ciekawy koncept superbohaterów, którzy wcale nie są tacy „super”, powoduje, że „Stalowe Serce” jest miłą odskocznią od tematyki nieskazitelnych i totalnie kryształowych bohaterów DC czy Marvela.

Literatura młodzieżowa nigdy nie była mi specjalnie bliska. Zawsze uważałem, że warto równać do góry, a nie do przeciwnej strony. I mimo że lektura „Stalowego Serca” nie zmieniła mojego podejścia, to jednak trzeba książce Sandersona oddać to, co jej.

„Stalowe Serce” to powieść, w której główny bohater, nastolatek Dave, żyje w świecie zniszczonym i stłamszonym przez Epików, czyli specyficznych „superbohaterów”. Persony te dysponują różnymi mocami. Jak wiemy, wielka władza to wielka odpowiedzialność, ale nie w świecie wykreowanym przez Sandersona.  W mieście, w którym rozgrywa się akcja, Newcago, ludzie żyją w półmroku (z powodu jednego z Epików) i wiodą raczej nie do pozazdroszczenia los. Moc Epików nie wzmaga w nich odpowiedzialności za losy słabszych, wręcz przeciwnie. Wszyscy Epicy z Newcago podlegają jednemu, najpotężniejszemu, zwanemu Stalowe Serce. To on, w wyniku pewnych zdarzeń, zabija ojca Dave’a, rozbudzając w kilkunastoletnim jeszcze chłopcu obsesję na punkcie zbierania informacji i analizownia wiedzy na temat poszczególnych Epików. Wydarzenie zapisane już na pierwszych stronach książki skutecznie zmienia życie bohatera.

Czas mija, Dave dorasta i para się takimi zajęciami, jak cała reszta rówieśników. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy Dave poznaje Mścicieli, czyli grupę zwykłych ludzi, którzy walczą z Epikami. A dalej możecie domyśleć się sami…

Powieść Brandona Sandersona jest historią uproszczoną względem tego, do czego autor przyzwyczaił swoich starszych czytelników. Od początku wyczuć możemy, że „Stalowe Serce” kierowane jest do odbiorców małoletnich. Opisy świata są tylko ogólne, fabuła prowadzona jednym głównym i wyraźnym wątkiem, a bohaterowie prości i charakterystyczni do tego stopnia, że czytając, niemal widzimy typowe kalki z wielu najróżniejszych filmów. Mamy profesora, dowódcę grupy, inteligentnego, wyważonego i tajemniczego. Cwanego, ale sympatycznego „australijczyko-szkota” z zamiłowaniem do broni precyzyjnej. Dziewczynę, specjalistę od komputerów i wszelkich cyfrowych zabezpieczeń. Wielkiego i silnego, ale bardzo uduchowionego marine, miłującego ciężką broń oraz tajemniczą, małomówną i charakterną dziewczynę, w której zakochuje się nasz główny bohater.

Dave, jak przystało na typowego młodego protagonistę, jest specyficzny, z wyraźnie zarysowanym indywidualizmem. Chce zaimponować pięknej Megan, ale oczywiście jest w tym początkowo dość nieporadny. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, to on jest kluczem do zamknięcia całej fabuły.

Jeśli lubimy lekkie historie bądź chcemy zachęcić do czytania małoletnich, to ta książka zdaje się być ku temu idealna.

„Stalowe Serce” czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Po prostu. Lektura jest na tyle bezproblemowa i przewidywalna (dla wprawionych w podobnych tematach), że nie sprawia żadnych kłopotów. W większości przypadków czytelnik domyśli się, dlaczego pewne rzeczy dzieją się tak, a nie inaczej – i najpewniej będzie miał rację. Niemniej jednak, w powieści Sandersona jest kilka ciekawych momentów, dla których książkę tę warto połknąć lub chociaż podetknąć pod nos krnąbrnemu fanowi konsoli do gier. Ciekawy koncept superbohaterów, którzy wcale nie są tacy „super”, powoduje, że „Stalowe Serce” jest miłą odskocznią od tematyki nieskazitelnych i totalnie kryształowych bohaterów DC czy Marvela (głównie tych ekranizowanych, z pierwowzorami komiksowymi jest różnie). Protagonista jest ewidentnie skrojony pod nastoletniego odbiorcę, by ten nie miał problemu z utożsamieniem się z bohaterem. Jest akcja, nieco brutalności i dwa ciekawe twisty fabularne, które zdecydowanie mogą się podobać.

Czy warto więc sięgnąć po młodzieżową powieść Sandersona? Jeśli lubimy lekkie historie bądź chcemy zachęcić do czytania małoletnich, to ta książka zdaje się być ku temu idealna. Krążą głosy (potwierdzone), że na jej podstawie ma powstać film. Docelowym odbiorcą ma być oczywiście młody człowiek. Warto więc początkującemu konsumentowi popkultury podsunąć do przeczytania najpierw książkę. Istnieje duża szansa, że papier skutecznie rozpali kaganek czytelnictwa w młodym człowieku.

stalowe_serce-large

Autor: Brandon Sanderson
Tytuł: Stalowe Serce
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Okładka: miękka
Cena z okładki: 34,90