Czego szukasz?


Kategorie


Książka

fragment okładki/ wyd. Rebis

Książka

„Trzecia połówka”. „Pół wojny” – Joe Abercrombie [recenzja]

8 października 2016

Zamykanie cyklu literackiego, czy to dużego, na który składa się wiele tomów, czy też mniejszego, w którym znajdziemy na przykład trzy książki, zawsze jest jednakowo trudne. Powód? Ostatnia książka musi być najlepsza.

Dlaczego musi być najlepsza? Głównie dlatego, że to właśnie od jakości finału, od precyzji i kunsztu zamykania historii, zależy obecność danego dzieła w naszej pamięci. To od pomysłu i jakości jego przekucia na efekt finalny zależy, jak będziemy wspominać cały cykl. Nie dotyczy to oczywiście tylko książek. Podobnie jest również na przykład z filmami, ale o ile w przypadku dzieł audiowizualnych powtórna recepcja tychże jest stosunkowo prosta, bo można je ponownie obejrzeć w kilka godzin, o tyle w kwestii literatury, ponowne czytanie setek stron zajmuje zdecydowanie więcej czasu i uwagi.

Sporo prawdy jest w powiedzeniu, że wszystko, co dobre, szybko się kończy. Podobnie jest z cyklem Morza Drzazg Joe Abercrombiego. Po dłuższej przerwie powróciłem do niego, biorąc się za zamykający tom pod tytułem „Pół wojny”. Wszystkich chętnych zapraszam do recenzji poprzednich tomów, a więc „Pół króla”, a także „Pół świata”. Dostępne są TU oraz TUTAJ.

W ostatnim tomie, którego tytuł jasno sugeruje, czego będziemy świadkami, powracamy do zimnego i nieprzyjemnego świata, w którym Abercrombie umieścił wszystko, co tożsame z dobrym fantasy, a także tym, co autorsko jest jego znakiem firmowym. Mamy tu więc sporo wartkiej akcji, solidną dawkę starć i w prosty sposób rozpisanych intryg, które maja bez zgrzytów doprowadzić czytelnika do finału.

– Nie czuję się jak królowa – wymamrotała Skara. Upiła łyk z butelki i skrzywiła się, bo obolałe gardło zapiekło od trunku. – Czuję się jak tchórz. – W takim razie udawaj odwagę. Nikt nigdy nie jest gotowy. Nikt nigdy nie wydaje się sobie dorosły. Postępuj jak wspaniała królowa, a będziesz nią, bez względu na to, jak się czujesz.*

Poprzednie tomy cechowały się tym, że głównym bohaterem zostaje młodzian, któremu odbiera się wszystko, a następnie rzuca w wir wydarzeń, w których musi po pierwsze przeżyć, a po drugie przejść do kontrataku i wygrać. Podobnie jest i tutaj. W „Pół wojny” protagonistą jest młodziutka królewna Skara, którą sytuacja polityczna i życie zmusiły do gwałtownej przemiany. Z dworskiej panny – w wojowniczą księżniczkę. Otrzymuje ona pomoc od kilku towarzyszy: ministra w osobie kobiety, wojownika i charakternego pirata. Abercrombie po raz kolejny wypełnia więc scenariusz, jaki miał miejsce w poprzednich dwóch książkach – główny bohater i przyjaciele ruszają do walki z przeciwnościami.  A tych przed Skarą będzie sporo, bo przyjdzie jej mierzyć się ze znanymi już tuzami świata, a więc Najwyższym Królem, Uthillem, Grom-gil Gormem, czy Yarvim.

„Pół wojny” to zdecydowanie lektura dla fanów bardzo prostych i szybkich historii. Płynna narracja, nie przytłacza szczegółami, a zawiązanie akcji jest szybkie. Tego typu rozwiązanie przywodzi na myśl głównie literaturę młodzieżową, i tak chyba najlepiej można określić zarówno ostatnią książkę, jak i cały cykl Morza Drzazg.

„Pół wojny” to książka o przemianie i dorastaniu, czy może bardziej – dojrzewaniu – do decyzji i różnorodnych działań. Najlepiej to widać na przykładzie Yarviego, który był głównym bohaterem pierwszej części cyklu. Znając jego losy, zauważymy, jak bardzo się zmienił – i co może być dla wielu interesujące – wcale nie stał się takim pozytywnym bohaterem, do bycia którym aspirował. Trzy książki zbudowane są na tym samym mechanizmie, i w dużej mierze ukazują drogę z młodości do dojrzałości. Każda książka to nowy bohater, nowe przygody, ale i nowe drogi dojrzewania. Jest to ciekawe i może być podświadomym przesłaniem dla młodzieży, która sięgnie po ten cykl.

Nie zmienia to jednak faktu, że zarówno „Pół wojny”, jak i pozostałe książki, czyta się bardzo przyjemnie, nawet jeżeli metrykalnie i mentalnie nie zaliczamy się już do młodzieży. Językowo, warsztatowo i koncepcyjnie Abercrombie nie zawodzi, chociaż trzeba powiedzieć, że i niczego nowatorskiego w powieści nie ma. Bohaterowie są dobrze wyważeni, chociaż tempo przemian u niektórych z nich może wydawać się nieco nienaturalne.

A jakie jest „Pół wojny”, odnosząc się do początku tego tekstu? To solidnie napisana książka i całkiem niezłe zamknięcie również niezłego cyklu. Jeśli jesteście po lekturze poprzednich części, ostatnia będzie dla Was oczywiście obligatoryjna.

Pół-wojny-okładka

Autor: Joe Abercrombie
Tytuł: Pół Wojny
Cykl: Morze Drzazg
Wydawnictwo: Rebis
Ilość stron: 450
Okładka: miękka
Tłumaczenie: Jacewicz Agnieszka