Czego szukasz?


Kategorie


Charytatywnie

fot. Katarzyna Kędzierska

Charytatywnie

Trzeci Biegun zdobyty! Zdjęcia z wyprawy Marka Kamińskiego

14 lipca 2015

Słynny polski podróżnik i filozof zakończył kolejną podróż życia. W niemal 4 miesiące przemierzył 4000 kilometrów.

 

Wydawałoby się że na człowieku, który jednego roku zdobył oba bieguny i spełnił wiele – własnych i cudzych – marzeń o podróżowaniu – żaden dystans i żadne miejsce na Ziemi nie zrobi już wrażenia. Nie na Marku Kamińskim.

fot. Katarzyna Kędzierska

fot. Katarzyna Kędzierska

16 marca podróżnik wyruszył w pieszą podróż Szlakiem św. Jakuba, z Kaliningradu do Santiago de Compostela. Kamiński określił trasę jako „szlak wartości” – za tym hasłem kryły się spotkania z różnymi, poznanymi na trasie ludźmi. Piechur rozmawiał o prawdzie, duchowości, szacunku z przypadkowo napotkanymi osobami, ale były również „ustawiane” spotkania, jak wizyta w więzieniu czy wspólne przemierzanie trasy z filozofem Marcinem Fabjańskim oraz dawnym towarzyszem wyprawy na bieguny, Jankiem Melą. Na spotkaniach z większymi grupami Kamiński wygłaszał lekcję „Europa w dobie kryzysu wartości”.

Wrażenia pielgrzyma znakomicie oddają regularnie zamieszczane na Facebooku zdjęcia. Fani podróżnika z pewnością śledzili każdy wpis, ale już pod koniec roku wyprawa udokumentowana zostanie w profesjonalny sposób, w postaci filmu. Reżyserem i scenarzystą jest Jan Czarlewski – mieszkający we Francji artysta młodego pokolenia, nagradzany wielokrotnie na festiwalach w Locarno, Amsterdamie i European Film Awards. Czarlewski towarzyszył Kamińskiemu na wybranych odcinkach trasy, dyskretnie realizując materiał.

Na dzień przed dotarciem do upragnionego celu Marek Kamiński pisał na profilu: Dziś już w Monte de Gozo dokąd doszliśmy razem z Ivanem -Włochem z Dubaju.
Katedra w Santiago juz w zasięgu wzroku. Ale ważna tez jest cierpliwość , dlatego dziś popatrzę na Katedrę z odległości 5 kilometrow ,zatrzymam się i przygotuję na jutrzejsze spotkanie ze Świętym Jakubem. Radość, emocje, spełnienie. Aż chce się płakać z radości 😀 🙂 😀  Następnego dnia na wall poszło zdjęcie globtrottera przytulonego to tablicy z napisem SANTIAGO, opatrzone komentarzem: Po 119 dniach… :). 

Poniżej zdjęcia, a więcej o wyprawie oraz o Fundacji Marka Kamińskiego przeczytacie w wywiadzie.