Czego szukasz?


Kategorie


Charytatywnie

Najbogatszy Polak przekazał największą w Polsce darowiznę na kulturę / youtube.com

Charytatywnie

„To nie był bezwzględny biznesmen”. Jan Kulczyk i kultura

31 lipca 2015

Muzeum Historii Żydów Polskich, Festiwal Teatralny Malta czy klasztor na Jasnej Górze – Jan Kulczyk aktywnie wspierał kulturę.

Po śmierci najbogatszego Polaka (od 2002 roku figurował w corocznym Rankingu 100 Najbogatszych Polaków Wprost – zawsze na 1. miejscu) sporo mówi się o Janie Kulczyku jako o mecenasie sztuki, miłośniku kultury, który dostrzegał konieczność jej wspierania. I nie szczędził na ten cel środków.

Jan Kulczyk podczas uroczystości otwarcia Muzeum Żydów Polskich / fot. Magdalena Starowieyska

Jan Kulczyk podczas uroczystości otwarcia Muzeum Żydów Polskich / fot. Magdalena Starowieyska/Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

Dziś (31.07.2015) Dziennik Bałtycki opublikował obszerny artykuł „Pewność siebie, konsekwencja, optymizm, czyli przepis na sukces Jana Kulczyka”. Autorka, wyraźnie sympatyzując z postacią biznesmena, komentowała jego posunięcia w dziedzinie kultury i sportu: „Kulczyk powtarzał, że sukcesowi sprzyjają trzy cechy: pewność siebie, konsekwencja i optymizm. Trzeba wierzyć, wierzyć i jeszcze raz wierzyć w to, co robimy” oraz „Był otwarty na potrzeby artystów. Wspierał liczne inicjatywy kulturalne. Przyjaźnił się z filmowcami, muzykami, malarzami.”1

Jan A. P. Kaczmarek: – Był człowiekiem pełnym życia i humoru, wspaniałym towarzyszem, pełnym energii biznesmenem z klasą. A do tego był miłośnikiem opery i sztuki.

Wiadomość o śmierci Jana Kulczyka wyraźnie dotknęła Muzeum Historii Żydów Polskich:Nasze muzeum utraciło szczodrego i niezawodnego przyjaciela” – czytamy we wpisie na www.polin.pl . „Dr Jan Kulczyk zmarł 29 lipca w wieku 65 lat. Był jednym z najwybitniejszych i najbardziej wpływowych polskich przedsiębiorców w oraz hojnym filantropem i patronem wspierającym wiele instytucji kultury. W 2012 r. przekazał 20 mln zł na budowę wystawy stałej Muzeum POLIN. Była to największa jednorazowa donacja na rzecz Muzeum, dzięki której udało się zrealizować projekt tworzenia wystawy. Jego imię nosi audytorium naszego muzeum” – wspomina muzeum.  Dziennik Bałtycki, przytaczając wypowiedź Michała Merczyńskiego zauważył, że imponujące wsparcie finansowe muzeum POLIN zawdzięcza osobie „bez żadnych korzeni żydowskich”2.

http://www.polin.pl/pl/aktualnosci/2015/07/29/

„Nie żyje dr Jan Kulczyk, znamienity darczyńca i przyjaciel Muzeum POLIN” – artykuł na stronie http://www.polin.pl/pl/aktualnosci/2015/07/29/

Sam darczyńca w wypowiedzi sprzed 3 lat podkreślał, że „To co mnie zainspirowało najbardziej to to, że muzeum to nie tylko historia, to również kształcenie młodych ludzi. To pokazywanie światu i uświadamianie, że dzisiaj, w tym globalnym świecie, nie tylko współistnienie, ale przede wszystkim współdziałanie, wspólne myślenie, wspólne idee czy wspólne plany są tak ważne”. Pełnej wypowiedzi można wysłuchać w filmie poniżej. Warto przyjrzeć się komentarzom, które oddają obraz tego, jak majątek Polaka oraz inicjatywy, które wspierał, budziły skrajne emocje i spory opinii publicznej.

Biznesmen przyczynił się również do sukcesu Festiwalu Teatralnego Malta. Projekt mógłby w ogóle nie zaistnieć, gdyby nie 50% wsparcia na organizację pierwszej odsłony imprezy i wspieranie każdej następnej. „Żegnamy Jana Kulczyka” – czytamy na stronie Malta Festivalu. „Od dwudziestu pięciu lat, rokrocznie wspierał festiwal Malta. Był jednym z Fundatorów, współtwórców i przyjaciół Fundacji Malta”. W artykule DB czytamy: „Kiedy w 1990 roku pojawił się u niego Michał Merczyński z propozycją, aby wsparł rodzący się Festiwal Teatralny Malta, nie miał chwili zwątpienia, że warto w ten pomysł zainwestować. – Dał nam wtedy połowę kwoty potrzebnej, by impreza w ogóle się odbyła. Od tego momentu wspierał nas co roku – mówi Michał Merczyński, szef Malta Festivalu. – Kulczyk był człowiekiem, który kulturę kochał w sposób niebywały. Mówił: najbardziej chciałbym zostać dyrektorem opery. Ja odpowiadałem mu: Przecież ty już jesteś dyrektorem opery. I to jeszcze jakiej3.

Zabawnie brzmi historia związków Kulczyka z zakonem paulinów na Jasnej Górze. Klasztor zawdzięcza mu remont części budynku. DB przytacza wypowiedź ks. Kazimierza Sowy: – Jeśli ktoś miał okazję spotkać, poznać Jana Kulczyka, był zaskoczony. To nie był bezwzględny biznesmen, bo taki obraz Kulczyka wykreowały media i świat biznesu, co nie oznacza, że Jan Kulczyk nie miał poczucia własnej wartości. Dalej czytamy:  Mało kto wie, że Kulczyk był konfratrem zakonu paulinów. Paulini nadali mu ten tytuł w dowód wdzięczności, bo Kulczyk sponsorował remont niektórych części klasztoru jasnogórskiego, ufundował też samochód kaplicę, którym po Polsce podróżuje kopia Cudownego Obrazu. – Śmiał się, że teraz może być pochowany w białym habicie, jak paulini – wspomina ks. Sowa4.

Wprost - okładka, nr. 29/2010 / materiały prasowe

Wprost – okładka, nr. 29/2010 / materiały prasowe

Lista instytucji kulturalnych, które zawdzięczają rozwój hojności Jana Kulczyka, jest długa, to m.in.: Teatr Wielki-Opera Narodowa w Warszawie, Teatr Wielki w Poznaniu, Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego, Transatlantyk Festival czy Teatr Muzyczny w Poznaniu.

W czerwcu br. za wspieranie kultury Jan Kulczyk odebrał najważniejsze wyróżnienie: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Portal prawy.pl komentował: „Bohater afery taśmowej a zarazem jeden najbardziej wpływowych ludzi biznesu w Polsce Jan Kulczyk otrzymał w piątek z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia”. Wypowiedź prezydenta wyrażała jednak przekonanie, że odznaczenie trafiło we właściwe ręce (tego dnia przyznano łącznie 13 orderów): – Pragnę serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy chcieli organizować wielkie wybitne dzieła, ważne dla Polski – takie jak np. Muzeum Historii Żydów Polskich, takie jak Galeria Faras, jak wielkie inwestycje związane Muzeum Narodowym w Warszawie czy z Łazienkami. Serdecznie chcę podziękować organizatorom tych przedsięwzięć, ale także – ich sponsorom (…) Wszystkim serdecznie dziękuję za odwagę w myśleniu o tym, że warto.

Jak wtedy, tak i teraz, wobec śmierci biznesmena społeczność stanęła podzielona. Jedni hejtują, inni zakładają grupy pamięci.