Czego szukasz?


Kategorie


Film

źródło: Gutek Film

Film

Taka piękna katastrofa. „Julieta” [recenzja DVD]

21 marca 2017

Pedro Almodóvar doskonale wie, jak zmysłowo rozpocząć seans. Po skończonej projekcji okazuje się jednak, że nie dopilnował, by cała reszta okropnie manierycznej projekcji rozwijała się równie interesująco, jak nastrojowe intro.

Być może to wielki powrót Almodóvara do świata kobiet, lecz nie w wielkim stylu. Świadomość tego, jak wiele to się nie udało, może być wręcz ekscytująca. Czyżby to rozleniwienie z próżności? Liczył na fory z tytułu wyrobionego nazwiska, które z automatu powinno zapewnić dobre noty u recenzentów? Bo faktycznie tak się właśnie stało. Z przekąsem można stwierdzić, że recenzje sugerują o wiele większe przeżycia, niż reżyser zdołał nam przedstawić.

Punktem wyjścia do achronologicznych, wciąż przeplatających się wątków projekcji jest kryzys tytułowej bohaterki (Emma Suarez). Traci męża i w przypływie melancholii przypomina sobie o córce Antii, która uciekła od niej, gdy osiągnęła pełnoletniość. Przez 12 lat nieobecności nie kontaktowała się z rodzicielką. My jednak oglądamy przede wszystkim matczyne wspomnienia z czasów młodości (w tej odsłonie występuje już Adriana Ugarte) oraz, sporadycznie, jej obecne starania o odzyskanie kontaktu z dorosłą już młodą damą.

Julieta to sentymentalne w zamierzeniu dzieło, w którym nie czuć ani grama wiarygodnej melancholii. Otrzymujemy w zamian film łzawy, czułostkowy i grafomański.

Ciągnie się ten seans niby przyjemnie, aczkolwiek bez większych emocji. Julieta to sentymentalne w zamierzeniu dzieło, w którym nie czuć ani grama wiarygodnej melancholii. Otrzymujemy w zamian film łzawy, czułostkowy i grafomański. Brakuje tu pazura, który przejawiał się niegdyś u Hiszpana. Fabuła nie wciąga kompletnie, a przecież podobna tematyka byłaby frapującą studnią wzruszeń niemal bez dna, gdyby wziął się za nią ktokolwiek, komu jeszcze chce się robić filmy. A wydawać by się mogło, że doświadczony reżyser nie może tego zepsuć. Jednak zmarnowano szereg istotnych kwestii dla historii opowiadającej o konflikcie między dwojgiem bliskich osób, jakimi są zrozumienie i przebaczenie, poświęcenie i wsparcie, poczucie winy i rozpacz, duchowe zagubienie i odrzucenie przed kochaną osobę.

Projekcja Juliety jest obła niczym mgławica Magellana. Jakby Almodóvarowi już się kompletnie nie chciało, jakby stracił wyczucie estetyki (szczególnie w pracy kamery Jean-Claude’a Larrieu brakuje klasy, gdy sięga po tandetne spowolnienia). Choć zarzuty o brak dobrego smaku są trochę bezpodstawne u twórcy, który zawsze lubił szokować i sprawdzać wytrzymałość widza pod tym kątem. W zatarciu przykrego wrażenia nie pomaga także nijaka ścieżka dźwiękowa Alberto Iglesiasa. Zresztą w przegadanym metrażu ciężko jej się przebić.

Zastanawia, co tak naprawdę miało być tematem filmu, bo wydaje się, że Pedro zaadaptował bezwiednie i bezrefleksyjnie trzy opowiadania (Szansa, Wkrótce oraz Milczenie z tomu Uciekinierka) kanadyjskiej noblistki i tyle. Cytując Pawła Bilińskiego z „Ekranów”, Julieta to skuteczna antyreklama Alice Munroe – i przyznam bez bicia, że jej twórczości nie miałem okazji poznać, a impresja Almodóvara faktycznie wcale nie zachęca do nadrobienia zaległości.

Oczywiście Julieta to także stonowany spektakl Pedrowskich powtórek. Darujmy już sobie truizm, że znów sięga po tematyce bardzo kobiecą. Ma się wrażenie, że dawny mistrz korzysta wciąż z tego samego „banku” kobiecych twarzy o charakterystycznie mocnym makijażu, nawet jeśli Adriana Ugarte, Emma Suarez czy Inma Cuesta grają u niego po raz pierwszy (prawdziwie „niepierwszym” nabytkiem jest zaś naczelna brzydula Almodóvara, Rossy de Palma). Zresztą cała ekipa gra bez werwy i mało przekonująco. No i każdy szanujący się obraz Hiszpana nie może odbyć się bez sceny seksu… Już wszystko to widzieliśmy i to w znacznie lepszym wykonaniu. Jedyną innowacją jest brak pary stałych elementów „słonecznego kina” Almodóvara: kampowej estetyki i queerowych wątków.

Tym razem wydanie DVD nie zawiera książeczki ani dodatków audiowizualnych. W tym wypadku to szczególna niedogodność, gdyż niedociągnięć projekcji nie można zrekompensować sobie informacjami na temat Alice Munro.

julieta_plakat-b1-208x300

Julieta
Tytuł oryginalny: Julieta
Reżyser: Pedro Almodóvar
Występują: Adriana Ugarte, Inma Cuesta, Michelle Jenner
Kraj produkcji: Hiszpania
Dystrybutor: Gutek Film
Data premiery: 2 września 2016 (Polska)
Data premiery DVD: 10 marca 2017
Język oryginalny: hiszpański
Gatunek: dramat
Czas trwania: 99 min.