Czego szukasz?


Kategorie


Książka

fragment okładki/ wyd. MAG

Książka

Surrealistyczna zagadka. „Onikromos” – Paweł Matuszek [recenzja]

29 sierpnia 2016

Jak często obcujecie z czymś co jest dla Was dziwne? Niezrozumiałe i przez to dość… straszne? Zapewne naturalny odruch powoduje, że odsuwacie od siebie to, co napawa Was jakimś lękiem. Ale co jeśli to niekomfortowe uczucie nie jest jednoznaczne?

Poczucie podskórnego napięcia i niepewności towarzyszy nam wbrew pozorom niezbyt często. W większości przypadków albo po prostu coś napawa nas prostym i łatwym do zdefiniowania strachem, albo jest miłe lub – pewnie w większości przypadków – całkowicie nam obojętne. A co jeśli mamy już do czynienia z czymś właśnie niedookreślonym?

Takie właśnie odczucia będziemy mieć podczas lektury książki „Onikromos” Pawła Matuszka. Warto na początku nadmienić, że poznawanie lektury, w moim przypadku, zbiegło się z oglądaniem hitu serialowego marki Netflix, Stranger Things. Co ciekawe, oba twory naszej kultury i popkultury, a więc polska książka i amerykański seria, szalenie dobrze ze sobą korespondowały. Oczywiście nie pod względem głównej nici fabularnej, ale pewnego „ciężaru” czy też lepiej ujmując „smaku” doświadczenia związanego z zagłębianiem się w prezentowaną historię.

W tej najprostszej linii fabularnej książki poznajemy Drussa, ostatniego człowieka w Linvenogre, mierzącego się z zagadkową śmiercią swojego brata, który pożegnał się z życiem za sprawą dziwnego impulsu przechodzącego przez miasto. Tutaj właśnie zaczyna się cała tajemnica. Jest ona bezpośrednio związana z mignięciami rzeczywistości, kwestią przeplatania się światów równoległych, czy różnego typu zakłóceń w postrzeganiu i funkcjonowaniu owych światów. Skojarzenia więc z serialem Netflixa nie jest przypadkowe. Odpowiedź na pytanie kim właściwie jest Druss i jaka jest jego rola w tej historii, będzie leżała po stronie czytelnika. A nie jest to zadanie wybitnie proste.

Wszechświat to nie ciasna kieszeń, a panujący w nim porządek nie jest splątany żadnym ograniczeniem u źródeł powstania, żeby w jednej części musiało się powtarzać to, co istnieje w drugiej. Nawet na tym świecie więcej rzeczy istnieje poza naszą świadomością niźli w jej obrębie, a porządek, który widzimy w dziele stworzenia, to porządek, któryśmy sami mu nadali, jak sznurek rozpięty w labiryncie, by nie zgubić drogi.

Cormac McCarthy

„Onikromos” traktuje o specyfice rzeczy, złożoności i wielowymiarowości. O przenikaniu się światów i czasów, a także o mroku, który wyłania się z wielu zakamarków życia. Zdecydowanie jest intrygująca lektura o rozległej naturze wszechrzeczy, której niekiedy sposób opisu porównać można do filmowej techniki slow motion, połączonej z olbrzymim przybliżeniem drobiazgów i szczegółów oku obserwatora. Taka forma pisania „obrazem” powoduje, że czytelnik, nie do końca wciągnięty w lekturę, może czuć dyskomfort lub całkowicie porzucić książkę. Próg wejścia jest wyższy niż w typowych powieściach fantasy czy science fiction. Trzeba się z tym liczyć.

Oniryczny, niepokojący klimat powieści Matuszka, niewątpliwie jest tym, co może się podobać. Doskonale wydana książka, w której poszczególne rozdziały są oddzielone mrocznymi kartami z niezrozumiałymi zapiskami oraz wstawki graficzne w formie łamigłówek liczbowych, tylko wzmaga klimat.

Podsumowując, „Onikromos” to pozycja nietuzinkowa i specyficzna, w której nie każdy znajdzie drogę dla siebie. Zdecydowanie jest to lektura dla wszystkich lubiących poczuć niepewność, wejść głęboko w klimatyczny wielowątkowy świat, którego zdecydowanie nie można nazwać kolorowym. „Onikromos” to historia, która wciąga mimo tego, że jest trudna do pojęcia. A trudność ta wzmagana jest w głównej mierze tym, że powieść Matuszka zmusza nas do przestawienia trybów wyobraźni, wymusza zmianę punktów odniesienia i emocji związanych z zawartą na jej kartach historią. Krótko mówiąc, ciekawe doświadczenie

PS. Warto włączyć do czytania ścieżkę dźwiękową do wspomnianego serialu Stranger Things. Wrażenia gwarantowane 😉

Onikromos

Autor: Paweł Matuszek

Tytuł: Onikromos

Wydawnictwo: MAG

Ilość stron: 775

Okładka: twarda z obwolutą

Cena z okładki: 59 zł