Czego szukasz?


Kategorie


Książka

fragment okładki/ wyd. Fabryka Słów

Książka

Stary, dobry Jakub – „Konan Destylator” [recenzja]

23 stycznia 2017

Jakub Wędrowycz powraca. Narobi wiochy na całą wiochę, przetrzebi trzodę i rozmyje rozmazane, pobimbrowe powidoki. 

Nowy zbiór opowiadań Andrzeja Pilipuka zatytułowany „Konan Destylator” to szesnaście historii, których głównym bohaterem jest Jakub i wierny druh Semen. Po raz kolejny będą spożywać duże ilości mocnego, nieobjętego akcyzą trunku domowej roboty, tłuc Bardaków po facjatach i sprzątać po bałaganie, który się – oczywiście mimochodem – narobił.

Tematyka opowiadań zgrabnie zahacza o popkulturowe tematy, zwłaszcza te, które są „na czasie”. Mamy więc zombie, podróż w czasie, światy równoległe, mutacje, a także nawiązania do bajek i twórczości innych autorów. Całość rozpisana jest językiem lekkim i przyjemnym, charakterystycznym dla pseudointelektualnego i mało miasteczkowego sposobu myślenia  głównego bohatera.

Chyba cię porypało! – zirytował się Jakub. – No niby jak? Po pierwsze, to tylko głupia bajka. Po drugie przecież tam przyjmowali tylko chłopców, których imiona zaczynały się na literę A!  – A jak… Amadeusz? I wtedy Jakub dał mu w mordę.

Fani twórczości Pilipiuka, a już na pewno samego Wędrowycza, na pewno chętnie sięgną po nową książkę, i będzie to dobry ruch. „Konan Destylator” to kolejne czytadło, w którym autor nadal pokazuje, że ma patent na jedną ze swoich sztandarowych postaci. Historie zawarte w tomie utrzymują dobry poziom, zarówno pod względem warsztatu, jak i pomysłu. W szesnastu narracjach są opowieści lepsze i gorsze. Niektóre wydają się zwykłym zapychaczem, jak na przykład opowiadanie „Budzik”, ale są także takie, które w całej swojej krótkiej formie są w pełni satysfakcjonujące. Tak jest w przypadku otwierającego tom „Niebieskookiego Ninja”. Zdarzają się także historie, które można by rozbudować, jak w opowiadaniu „Szkolne wspominki”. Narracja została zamknięta zgrabnie, jednak pomysł był na tyle dobry, że przyjemnie byłoby poznać jego rozwinięcie.

Jak to zwykle bywa w zbiorach opowiadań, „Konan Destylator” również cierpi na sporą dysproporcję jakości zawartych wewnątrz historii. Fani oczywiście przyklasną, ale czytelnicy neutralni najpewniej zwrócą uwagę na ten fakt. Nie zmienia to jednak faktu, że nowa książka Andrzeja Pilipiuka to zabawna lektura na kilka podróży autobusem czy posiedzeniach w wiadomym miejscu. Czy warto poznać Wędrowycza właśnie od Konana? Zdecydowanie tak. To świetny przykład pisarstwa Pilipiuka, a w dodatku bardzo reprezentatywny dla całej postaci Jakuba.

konan-destylator-b-iext45305978

Tytuł: Konan Destylator
Autor: Andrzej Pilipiuk
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 405
Okładka: miękka
Data premiery: 26.10.2016