Czego szukasz?


Kategorie


Książka

Źródło: pexels.com / CC0 License

Książka

Przywitaj się, a nie potknij się. Gafy, wpadki i inne historie

7 grudnia 2015

Jednoczmy się w bulu i w nadzieji na pokonanie gaf i wpadek naszych politykuf.

http://www.kingsacademy.com/mhodges/03_The-World-since-1900/06_Dictatorship/06c_Turmoil-in-Asia.htm

http://www.kingsacademy.com/mhodges/03_The-World-since-1900/06_Dictatorship/06c_Turmoil-in-Asia.htm

Ten prześmiewczy wstęp jest parafrazą wypowiedzi byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego – jednej z tych, która nie umknęła uwadze autora „Przywitaj się z królową”. Swego czasu prezydent zaliczył głośną wpadkę, wpisując się do księgi kondolencyjnej: „Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japonii w bulu i w nadzieji na pokonanie skutków katastrofy”. Czym byłyby jednak polityka i media bez tytułowych gaf, wpadek i innych historii? Ani nie byłoby się z czego pośmiać, ani nie byłoby przykładów, na których można uczyć się poprawnych zachowań.

Zanim przejdziemy do meritum – wdzięczny przykład na to, że czasami warto – bez względu na okoliczności – niczym się nie przejmować i robić swoje. Tak jak Mahatma Gandhi, który na spotkanie z królową Marią w pałacu Buckingham przybył w sandałach i płóciennej szacie. Do samolotu, którym podróżował, zabrał swoją kozę. Królewska para była urzeczona gościem, on sam królewską parą – już niekoniecznie. O tej historii również przeczytamy w książce Walewskiego.

Czym zatem jest lektura „Przywitaj się z królową” i kto może z niej skorzystać? To książka dla każdego, kto z przyjemnością śledzi doniesienia ze świata polityki i showbiznesu. Znajdują się w niej opisy bardziej i mniej oficjalnych wystąpień, spotkań i bankietów, które z powodu różnej maści „wpadek” głośnym echem odbiły się w mediach. Na niechlubnej liście najczęściej padają nazwiska przywódców największych państw świata, w tym polskich reprezentantów, oraz monarchów. Książka jest naprawdę „świeża” – obejmuje już kadencję nowego prezydenta Andrzeja Dudy. Z przyjemnością sięgną po nią blogerzy, szczególnie ci specjalizujący się w takich dziedzinach jak moda, etykieta, savoir vivre, relacje biznesowe. Korzyści będą mieli również miłośnicy historii – w standardowych podręcznikach rzadko trafimy bowiem na takie tematy, jak przebieg audiencji u wezyra w XVII-wiecznej Turcji, szyfry w korespondencjach dyplomatycznych w dobie Jagiellonów czy protokołów audiencji z udziałem polskiego króla za czasów saskich.

Jeśli interesuje nas konkretna dziedzina protokołu, bez trudu ją odnajdziemy. Zawartość podzielona jest na 13 działów, w tym „Organizowanie przyjęcia”, „Ubiór i prezentacja”, „Toasty”, „Różnice kulturowe” czy „Selfie i fotografie”. Każdy rozdział rozpoczyna wstęp i krótka sentencja. Na przykład część „Konferencje prasowe i relacje z mediami” autor opatrzył słowami Napoleona Bonaparte: „Bardziej boję się trzech gazet niż trzech tysięcy bagnetów”. W każdym rozdziale znajdziemy oczywiście garść anegdot z udziałem polityków, celebrytów i przywódców religijnych oraz zdjęcia, ilustrujące zabawne sytuacje. Między opisami natkniemy się na ramki z ciekawostkami historycznymi, np. „Prezenty w delegacjach za czasów saskich…”. Osobno wydzielono też porady dotyczące współczesnych zasad protokolarnych (np. wojskowy ceremoniał przywitania głowy państwa) oraz ciekawostki słowotwórcze (np. skąd wzięło się słowo „etykieta”).

Trzeba przy tym zaznaczyć, że autor przestrzega „politycznej poprawności”. Książka nie jest prześmiewcza i stronnicza. Kiedy Walewski opisuje wpadki polskich polityków, przytacza zachowania braci Kaczyńskich i Tuska, prezydentów Wałęsy, Kwaśniewskiego, Komorowskiego i Dudy, słowem – persony odmiennej maści politycznej. Podobnie z przedstawicielami rządów obcych państw, przy czym z dużą częstotliwością powtarzają się nazwiska Obamy, Busha, Hollande, Merkel, Berlusconiego czy Putina („ulubieńcem w kategorii faux pas” został Bush). Przykłady wpadek autor obudował odpowiednim kontekstem sytuacyjnym, wykazując znajomość w dziedzinach historii polityki, stosunków międzynarodowych i kultury obyczajów w różnych kręgach świata. Walewski nie tylko więc „odkopał” prawdziwe smaczki z repertuaru faux pas, ale i mocno zadbał o walory edukacyjne. Jeśli na przykład pisze o pocałunku Donalda Tuska złożonym na ręce Angeli Merkel wyjaśnia, gdzie i na jakich zasadach zwyczaj ten obowiązuje. Jeśli czytamy o wręczaniu wizytówek na spotkaniach biznesowych, dowiemy się od razu, kto to wymyślił, co oznaczają skróty na wizytówkach oraz jak zachowywać się i co mówić na tego typu spotkaniach. Dla równowagi znajdziemy też przykłady dobrych praktyk. Choćby sytuacja, w której prezydent George W. Bush oprowadzał po swoim ranczu za rękę – tak jak trzymają się zakochani – króla Arabii Saudyjskiej Abdullaha Al Sauda. Fatalna wpadka? Przeciwnie, był to wyraz znajomości kultury swojego gościa – „trzymanie się za rękę – wyjaśnia Walewski – to tradycyjna saudyjska oznaka przyjaźni, a Bush próbował wtedy naprawić relacje z Rijadem po zamachu na World Trade Center”.

Zanim oddamy się lekturze, zróbmy sobie mały test: jak przywitalibyśmy się z królową? Skinieniem głowy, dygnięciem? Ubrani na galowo czy w barwach brytyjskiej flagi? W dyplomacji wiele zasad sprawia wrażenie DZIWNYCH… A propos spotkania z królową książka podpowie Wam, że władca „w wielu monarchiach do dziś postrzegany jest jako nietykalny”. Jeśli przyjdzie nam na przykład stanąć  przed obliczem królowej Elżbiety II, pamiętajmy, by wystrzegać się metody „na misia”, tak jak Michelle Obama „objęła ją za ramię niczym ukochaną babcię”. Królowa jedynie podaje dłoń do uściśnięcia, „ewentualnie ucałowania przez mężczyznę”. Jak tytułujemy parę królewską podczas powitania? Autor rozwiewa wątpliwości: „Do monarchy panującego zwracamy się: „Wasza Wysokość. Do księcia, księżniczki, księżnej, będących książętami krwi: „Wasza Oświecona Wysokość” albo „Wasza Książęca Wysokość”. Wykluczone są spontaniczne powitania w stylu pewnego pracownika handlowej ambasady. Walewski przytacza sytuację, w której człowiek ten „obawiając się, że nie dostąpi zaszczytu uściśnięcia dłoni monarchini, przebił się przez tłum i z wyciągniętą ręką zbliżył się do księcia Filipa, głośno obwieszczając: „Witam, jestem Jerry z Omaha”. Ha! Ogromne znaczenie ma oczywiście ubiór. Kobiety na pewno nie powinny stanąć przed królową w spodniach. Istnieje też zestaw kolorów zarezerwowany wyłącznie dla monarchini. Jaki? Przyjdzie nam z pomocą nieoceniony, brytyjski protokół monarszy.

Na koniec subiektywnie wybrane przykłady 3 politycznych wpadek-wisienek (dodam, że tort pod tytułem „Przywitaj się z królową ma znacznie więcej niż 3 wisienki). Możliwe, że je znacie. Jako że nic, co wpada do Internetu, nie trafia w próżnię, odszukałam dokumentację tamtych zdarzeń:

1. Żona Leszka Millera

„Premierowa w »sexy« sukience” – tak wp.pl pisało o kreacji żony Leszka Millera na oficjalnym spotkaniu z premierem Japonii. Pani Premierowa przyodziała sukienkę z napisami „love”, „romance”, pink” i „sexy”. To była chyba największa wpadka na najwyższym szczeblu – komentował portal. Walewski pisze o sytuacji: „Co myślał wówczas sam premier Miller, pozostaje zagadką (…), wpadka (…) niestety odwróciła uwagę od od całej wizyty i rozmów strony polskiej z delegacją japońską”.

premierowa-w-sexy-sukience

http://wiadomosci.wp.pl/gid,13154121,gpage,10,img,13154158,kat,1342,title,Grzechy-prezydenta,galeria.html?ticaid=116124&_ticrsn=3

 

2. Książę Filip

Ten przykład jest w zasadzie antywisienką. Małżonek królowej Elżbiety II, książę Filip, trafił do wielu rozdziałów książki Walewskiego. Niestety niemal zawsze w bardzo niesmacznym kontekście. „»Niskie« uwagi Jego Wysokości w rozmowie z osobami upośledzonymi fizycznie to niestety nie rzadkość” – pisze autor, przytaczając przykłady. „Czy ludzie się o panią potykają?” – pytanie księcia do kobiety na wózku. „Głusi? Jeśli tu stoicie to nic dziwnego, że jesteście głusi” – do głuchych dzieci stojących obok grupy grającej na kotłach karaibskich. Bez komentarza.

http://british-royal-family.blogspot.com/2014/06/93-urodziny-ksiecia-filipa.html

http://british-royal-family.blogspot.com/2014/06/93-urodziny-ksiecia-filipa.html

 

3. Nicolas Sarkozy

Chciał dobrze, wyszło prześmiesznie.Nicolas Sarkozy – pisze Walewski – miał też pecha, gdy zamieścił na Facebooku zdjęcie, rzekomo ukazujące, jak 9 listopada 1989 roku własnoręcznie rozbija mur berliński. (…) okazało się, że nie było dowodów na potwierdzenie, by »Sarko« był w Berlinie w tym dniu, za to znaleźli się świadkowie twierdzący, że przyjechał tydzień później”.

No i rozlało się mleko, a prezydent na własnej skórze mógł przekonać się o potędze mema. Pomysłowi graficy zafundowali Sarkozyemu kilka niezłych podróży w czasie… 🙂

http://knowyourmeme.com/photos/33714-sarkozy-was-there

http://knowyourmeme.com/photos/33714-sarkozy-was-there

http://knowyourmeme.com/photos/33700-sarkozy-was-there

http://knowyourmeme.com/photos/33700-sarkozy-was-there

http://knowyourmeme.com/photos/33702-sarkozy-was-there

http://knowyourmeme.com/photos/33702-sarkozy-was-there

 

przywitaj-sie-z-krolowa-front-1500-sqn

Przywitaj się z królową. Gafy, wpadki, faux pas i inne historie
Autor: Łukasz Walewski
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 344
Premiera: listopad 2015