Czego szukasz?


Kategorie


Książka

fragment okładki/ wyd. Fabryka Słów

Książka

Pierwotna Materia po raz drugi. „Namiestnik” Adama Przechrzty [recenzja]

30 grudnia 2017

„Namiestnik” to kontynuacja przygód alchemika Rudnickiego, która zapewnia czytelnikowi wiele równie pozytywnych przeżyć,  co jej zjawiskowy pierwowzór. A moim skromnym zdaniem jest jeszcze lepsza. Historia Polski w okresie I wojny światowej okraszona dużą dawką zjawisk nadprzyrodzonych?  Zdecydowanie wyszło.

W roku 2016 Adam Przechrzta zachwycił mnie i wielu innych polskich czytelników historią pewnego polskiego aptekarza, któremu przyszło żyć w trudnych czasach. Po pierwsze ze względu na nieciekawą sytuację państwa polskiego, które to znajdowało się między symbolicznym młotem a  kowadłem w przededniu I wojny światowej. Po drugie w czasach, kiedy nieoczekiwanie w wielu miejscach świata pojawiły się rejony ponadnaturalne, łączące Ziemię z nieznaną rzeczywistością. Rejony, co warto pamiętać, śmiertelnie niebezpieczne.

Aptekarzowi temu przyszło równolegle żyć w czasach niezwykle ciekawych. Kiedy to magia przestała być mitem, a transmutacja ołowiu w złoto nie była już tylko nierealnym marzeniem. W czasach, gdy alchemia stała się rzeczywistością. Więcej. Stała się królową nauk.

Do rzeczy. Rudnicki – Pierwszy przez wielkie „P” magister Warszawy, wybawca carewicza, „tatuś” morderczego homunkulusa, kuzyn demona…  powraca! Niemcy już na dobre zadomowili się w Warszawie. Zagościli również w hotelowym przybytku Olafa. Dla stroniącego od polityki alchemika nie jest to sytuacja komfortowa. Szczególnie w obliczu prośby o pomoc w ratowaniu życia byłego pacjenta, dziedzica tronu carskiej Rosji.

Jest ciekawie, momentami  zabawnie, od początku do końca zwyczajnie chce się tę książkę czytać.

Z dużą przyjemnością wraca się do świata kreowanego przez Przechrztę. Od nerwowych chwil w enklawach, gdzie na każdym kroku czają się żądne krwi istoty do bibliotek, w których na odkrycie czekają słowa mocy, równie upragnione, co znienawidzone. Enklawy zdradzą w tym tomie kilka nowych tajemnic, do gry dołączą nowi potężni gracze noszący imiona upadłych aniołów a ściany z czystego srebra powoli przestają być nieprzeniknioną barierą.

To jednak tylko część historii. Równie interesujące są też relacje pomiędzy głównymi bohaterami w obliczu nadciągającej wojny. Jest ciekawie, momentami  zabawnie, od początku do końca zwyczajnie chce się tę książkę czytać. Znajdzie się tu miejsce na przyjaźń, patriotyzm, a nawet dość przyjemny wątek romantyczny. I udało mi się nie powiedzieć za dużo.

Na sam koniec kilka słów o wydaniu. I tu nie można mieć zastrzeżeń. 100% Fabryki. Bardzo dobra okładka, kilka solidnych grafik w środku. Zdecydowanie przyjemnie wygląda na półce.

Podsumowując, warto zapoznać się z przygodami polskiego alchemika Olafa Rudnickiego i jego mniej lub bardziej ludzkich przyjaciół.  I koniecznie poczekać na zamknięcie cyklu. Bowiem Cień nadciąga.

 

Autor: Adam Przechrzta
Tytuł: Namiestnik
Cykl: Materia Prima (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 16 czerwca 2017
Liczba stron: 460