Czego szukasz?


Kategorie


Książka

Wyd. Prószyński i S-ka

Książka

Nowa mistrzyni komedii kryminalnej, czyli „Życie na wynos” Olgi Rudnickiej [recenzja]

5 lipca 2017

Jeśli szukacie czegoś świeżego w temacie komedii kryminalnej, to dobrze trafiliście: Olga Rudnicka jest niczym młodsza wersja Joanny Chmielewskiej.

„Życie na wynos” to kolejna po „Granat poproszę!” część zwariowanych przygód Emilii Przecinek. Zdecydowanie warto poznać losy tej czterdziestoletniej, rozwiedzionej autorki powieści dla kobiet, która próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Bo któż pozostałby przy zdrowych zmysłach, mając w domu matkę, teściową i dwójkę nastoletnich dzieci i jeszcze znajdując w piwnicy trupa?

Postać Emilii Przecinek jest osią całej powieści. Choć momentami czytelnik się zastanawia, cóż jest ważniejsze: życie głównej bohaterki czy zbrodnia popełniona w kamienicy, w której żyje. Zbrodnia w afekcie, bo już na początku dowiadujemy się wiele o okolicznościach śmierci znalezionego w piwnicy NN. Trzeba przyznać, że Rudnicka uczyła się od najlepszych – w pewnym momencie możemy podejrzewać każdego o popełnienie morderstwa. Ile postaci w kamienicy, bo o taki teren jest zawężona lista potencjalnych sprawców, tyle ciekawych osobowości chcących coś ukryć przed innymi.

Powieść Rudnickiej to komedia pełną gębą, z rozbrajającymi dialogami, ciętymi ripostami i humorem sytuacyjnym.

Powieść Rudnickiej to komedia pełną gębą, z rozbrajającymi dialogami, ciętymi ripostami i humorem sytuacyjnym. Bohaterki to majstersztyk – najbardziej bawią cięte riposty Kropki. Córka Emilii często wykazuje się większą przytomnością umysłu niż bujająca w chmurach autorka albo wiecznie knujące babcie, nie mówiąc już o zapatrzonym w gry komputerowe bracie. Kropka cytuje Stephena Kinga w przeróżnych momentach, wywołując w swoim otoczeniu całe spektrum reakcji: od oburzenia po cichą aprobatę (w zależności od tego, jak wiele z intencji dziewczyny zrozumie odbiorca). Sprowadza na ziemię przy tym nie tylko własną matkę, ale też Pterodaktyle – jak pieszczotliwie nazywa Emilia matkę i teściową. Te dwie starsze panie są niczym „monitoring osiedlowy”, a powtarzane przez nich plotki zamieniają życie innych osób w piekło, choć oczywiście kobiety chciały dobrze…

Czytelnik nawet przez chwilę się nie nudzi, bo plotki potrafią wpływać na rzeczywistość i utrudniać pracę prowadzących śledztwo. Komisarz Magda Rzepka oraz jej partner Damian Żurkowski zdążyli już dobrze poznać rodzinę Emilii. Wszakże w poprzednim tomie serii zajmowali się sprawą jej wiarołomnego męża, o czym nawet wcześniej niewtajemniczony czytelnik dowiaduje się na początku historii. Rudnicka zadbała więc, by każdy mógł sięgnąć bez oporów po jej powieści, nie bawiąc się w sprawdzanie, co wydarzyło się w poprzednim tomie, i robi to na tyle umiejętnie, że nie nuży wiernych czytelników.

„Życie na wynos” to świetna propozycja dla tych, którzy przy lekturze lubią się dobrze bawić. Napisana lekko, z dynamicznymi dialogami i licznymi intrygami może stanowić miłe oderwanie od rzeczywistości w letnie popołudnia. I niech nikogo nie zmyli okładka najnowszej książki Olgi Rudnickiej, ponieważ zbrodnia to tylko zasłona dymna dla wciągającej powieści obyczajowej.

Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: Życie na wynos
Cykl: Emilia Przecinek
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 368
Data wydania: 9 maja 2017
Cena detaliczna: 33,00