Czego szukasz?


Kategorie


Książka

fragment okładki/ wyd. Fabryka Słów

Książka

Nie tylko wojna. II tom trylogii Angusa Watsona [recenzja]

23 maja 2016

„Żelazna wojna” to godna kontynuacja wydarzeń z pierwszego tomu trylogii Angusa Watsona – „Czasu żelaza”. Czy buntownicza królowa poradzi sobie z utrzymaniem władzy?

Trzeba przyznać, że Watson wkłada w swoje powieści wiele pracy. Nie jest to typowa fantastyka historyczna – choć autor czerpie ze źródeł wiedzę dotyczącą przede wszystkim rzymskiej kultury i wojskowości – lecz oparta na historii, szeroko zakrojona wojenna powieść fantasy. W drugim tomie serii wojna prowadzona jest na wielu frontach. Lowa, zdobywszy władzę jako królowa Maidun, stara się utrzymać swoją pozycję pomimo zagrożenia nie tylko ze strony nadciągających rzymskich wojsk, ale także wewnętrznych porachunków między ludami zamieszkującymi Brytanię.

Nie jest to typowa fantastyka historyczna, lecz oparta na historii, szeroko zakrojona wojenna powieść fantasy.

Watson stworzył w swojej powieści ogromną ilość plemion, dokładnie opisując ich wygląd, miejsce zamieszkania oraz zwyczaje. I często, jak przystało na barbarzyńców, są to nieokiełznani i żądni krwi ludzie (i nie tylko…). Pisarz nie ogranicza się jedynie do wysp brytyjskich, ale zaznajamia czytelników również z mieszkańcami kontynentu – duża część powieści dotyczy rzymskich podbojów. Nawet drugoplanowi bohaterowie są opisani w taki sposób, że stają nam jak żywi przed oczami i albo chcemy ich bliżej poznać, albo przed nimi uciekać.

Jeżeli przyszło Wam myśleć, że powieść zmęczy czytelnika wojennymi potyczkami i  przelewającą się krwią, to możecie się srogo pomylić. W tomie drugim trylogii nie opuszczają nas znani z tomu pierwszego bohaterowie, m.in. Wiosna, której postać warto przybliżyć, ponieważ w jej życiu zachodzą na łamach powieści chyba najciekawsze zmiany, choć z pozoru wydaje się po prostu młodszą kopią Lowy. Dziewczyna przechodzi okres dojrzewania i zmaga się ze swoimi druidzkimi zdolnościami. Po trudnych wydarzeniach z pierwszego tomu magia zdaje się zanikać. Śledzimy rozważania Wiosny nad źródłami magii, jej mocą i zastosowaniem. Próby zmiany koloru uszu konia, które podejmuje, wydają się śmieszne i absurdalne, ale dostosowane są do jej wieku. Niestety okoliczności dojrzewania młodej kobiety nie są łatwe i tylko w krótkich chwilach czytelnik pamięta o jej wieku. Jakie są prawdziwe źródła magii doświadczanej przez  druidkę, przekonujemy się w kluczowym momencie powieści i jest to gorzka nauka…

Autor prezentuje wydarzenia z perspektywy licznych bohaterów i trzeba przyznać, że bardzo dobrze radzi sobie z przedstawieniem złożoności ludzkiej psychiki w obliczu zagrożenia. Najjaskrawszym przykładem jest Ragnall, którego barwne przygody pokazują, jak zdesperowany człowiek radzi sobie w trudnych okolicznościach. Pisarz nie ocenia jego postępowania, daje czytelnikowi możliwość przemyślenia jego motywacji. Człowieka takiego jak Ragnall można spotkać także współcześnie i może on wywoływać skrajne emocje – przejmuje zwyczaje wroga, jego przekonania i w końcu wrasta w społeczność, która zaczyna go akceptować pomimo pochodzenia. Potrafi zdenerwować i rozśmieszyć, ale cały czas zastanawiamy się, jak to się stało, że – mimo swojej głupoty i wszechobecnego zagrożenia – jeszcze żyje.

W powieści Watsona mamy do czynienia z wojną opisaną spektakularnie, ale też wnikliwie.

W powieści Watsona mamy do czynienia z wojną opisaną spektakularnie, ale też wnikliwie. Zderzają się w niej dwa podejścia do sztuki walki: barbarzyńskie i rzymskie. Zagrożenie, którego mglistą zapowiedź otrzymaliśmy w pierwszym tomie, teraz nabiera niebagatelnego znaczenia. Rzymianie pod wodzą Juliusza Cezara podbijają kolejne ziemie w drodze do Brytanii, zdyscyplinowanie ludności pozwala na rozgromienie kolejnych plemion niezależnie od ich liczebności. Wydaje się, że w tej sytuacji istnieją tylko dwie możliwości: albo się poddać, albo zginąć. Rzymianie są coraz bliżej, zaś Lowa zmaga się z widmem wojny domowej. Po zdobyciu władzy stała się smakowitym kąskiem dla władców innych plemion i pozostaje jej obrać jak najkorzystniejszą pozycję w całej tej rozgrywce. Wysyła swoich szpiegów, gdzie się tylko da i dzięki wnikliwej obserwacji udoskonala własne wojsko. Choć nieliczne, jej oddziały uczą się nowych manewrów i dyscypliny, która w prowadzonych starciach okazuje się kluczowa.

Angus Watson w drugiej powieści z cyklu wie, jak uwiązać czytelnika, by aż do ostatniej strony trwał w napięciu. Powieść, pomimo pokaźnych rozmiarów (ponad 700 stron), napisano dynamicznie, co jest  zasługą nie tylko świetnie zbudowanej akcji, lecz także krótkich rozdziałów. Tak jak po pierwszym tomie, tak teraz czekam na kolejny, bo niektóre wątki bardzo proszą o kontynuację.

żelazna wojna

Tytuł: Żelazna Wojna
Autor: Angus Watson
Seria: Czas Żelaza
Tłumaczenie: Maciej Pawlak
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 768
Data premiery: 30 marca 2016

 

Przeczytaj recenzję I tomu trylogii Agnusa Watsona „Czas żelaza” TUTAJ.