Czego szukasz?


Kategorie


Książka

fragment okładki/ wyd. MAG

Książka

Mocny finał. „Bohater wieków” Brandona Sandersona [recenzja]

24 stycznia 2016

Jak zakończyć historię, to z przytupem. Wie o tym doskonale Brandon Sanderson, który w swoim „Bohaterze wieków” zamyka wcześniej rozpoczęte wątki. I to w sposób spektakularny…

„Czy zabicie Ostatniego Imperatora, by obalić Ostatnie Imperium, było właściwym krokiem”? – to pytanie znajduje się na okładce książki, ale jest też trafione w punkt. Siedzi ono w głowie zarówno Vin, jak i Elenda, a pozostaje nie bez konsekwencji dla całego Ostatniego Imperium.

„Bohater wieków” to ciąg dalszy „Studni Wstąpienia”. Jeśli nie czytaliście tej książki, to koniecznie nadróbcie zaległości, bo bez znajomości poprzedniej części (i de facto pierwszej również), historia „Bohatera…” nic Wam nie powie (linki do recenzji poprzednich tomów znajdziecie poniżej).

Sytuacja bohaterów i ich otoczenia nie wygląda różowo. Zresztą, to mało powiedziane. Cały świat nadal pogrąża się w spirali apokalipsy, a Vin i Elend, mimo działania i chęci, nie są w stanie zapanować nad niechybnym końcem. Krainy zasypuje pył, Kolossy równają z ziemią i wgniatają w nią bezradnych ludzi, kończąc brutalnie ich istnienia. Nadzieja jednak umiera ostatnia, mimo że jedna z pierwotnych istot -Zniszczenie, jak sama nazwa wskazuje, robi to, do czego został stworzona.

Znani z poprzedniej części bohaterowie postanawiają sięgnąć po wiedzę Ostatniego Imperatora, który przewidział podobny, czarny scenariusz. Jest więc deska ratunku. Ważne, żeby nie złamała się pod ciężarem wydarzeń…

W tym kryje się jeszcze więcej tajemnic. Może uda mi się je poznać, kiedy mój umysł rozwinie się i przyzwyczai do nowej natury. Może wtedy ustalę, dlaczego udało mi się przyjąć moce. Na razie chciałbym tylko wyrazić wdzięczność kobiecie, która miała tę moc tuż przede mną.

Znający poprzednie części cyklu Sandersona nie będą przeze mnie wyprowadzani z pewności, że autor napisał dobrą książkę – kolejny raz. „Bohater wieków” to bardzo dobre zwieńczenie historii „Z mgły zrodzonej” i „Studni Wstąpienia”. Tempo jest podobne jak w poprzednich częściach. Nie znajdziemy tu przesadnych dłużyzn i nudnych opisów, które nie wnoszą wiele do historii. Spotkamy za to ciekawych bohaterów, poznamy interesującą fabułę i poczujemy sporą dawkę emocji, które w przyjemny sposób podsycają chęć do dalszego czytania.

Przez trzy tomy poznaliśmy różnorodny i ciekawie zaprojektowany świat, który swoim konceptem idealnie wpisuje się w ramy dobrej fantastyki. Zakończenie nie rozczarowuje, jest sycące, mimo że dramatyczne i słodko-gorzkie. Jeśli więc szukacie ciekawego cyklu fantasy, w którym każdy element jest dobrze spasowany z całością, to zdecydowanie te trzy tomy: „Z mgły zrodzony”, „Studnia Wstąpienia” i „Bohatera wieków” mogę polecić. Nie dość, że świetnie prezentują się na półce z książkami, to jeszcze zapewniają to, co literatura tego typu gwarantować powinna, a więc frajdę i spełnienie czytelnicze.

bohater_wiekow_tom3_front

 Autor: Brandon Sanderson
Tytuł: Bohater wieków
Tłumaczenie: Anna Studniarek
Premiera: październik 2015
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 778
Okładka: twarda

Przeczytaj także:

Dobra robota. „Z mgły zrodzony” Brandona Sandersona

 Mroczna „Studnia Wstąpienia” Brandona Sandersona