Czego szukasz?


Kategorie


Książka

fragment okładki/ wyd. MAG

Książka

Krwawej baśni ciąg dalszy. „Okrutny Miecz” Milesa Camerona [recenzja]

20 września 2016

Gdyby spojrzeć przekrojowo na to, co w fantasy się najlepiej „sprzedaje”, to zdecydowanie temat rycerzy czy różnego typu wojaków, walczących w dobrej (i nie tylko) sprawie, byłby jednym z wyżej notowanych.

Dlaczego tak jest? Trudno jednoznacznie powiedzieć, ale można z całą pewnością stwierdzić, że wyraźny, charakterny protagonista jest tym, kim my sami chcielibyśmy czasami być. Bo przecież każdy ma czasem ochotę wyciągnąć miecz, utrącić łeb czy pozbyć się grasującego zła. A to, że przy okazji trup będzie ścielił się gęsto… no cóż. Heroizm wymaga poświęceń (byle nie naszych).

„Okrutny Miecz” to drugi tom opowieści o bohaterze zwanym Czerwonym Rycerzem. Wszystkich zainteresowanych opinią o pierwszej książce zapraszam do lektury recenzji, którą można znaleźć TU. Wspomniana recenzja w dużej mierze dobrze opisuje też tę, właśnie omawianą, pozycję książkową.

Uprowadzenie cesarza to nie lada sprawa. W politycznej zawierusze, w której wszystko może się zdarzyć, królestwo jest pogrążone w wewnętrznych konfliktach. Spisek goni intrygę, a intryga ściga spisek. Dzieje się wiele, i wcale nie jest powiedziane, że wszystko skończy się happy endem. A skoro robi się gorąco, to trzeba znaleźć kogoś, kto ma środki i możliwości, żeby solidnym żelazem sytuację nieco unormować. Więc Czerwony Rycerz wkracza i normuje. W swoim stylu.

„Okrutny Miecz” to drugi tom opowieści o rycerzu „w kolorze krwi”, bohaterze, któremu daleko do bajkowego, nieskazitelnego protagonisty w lśniącej zbroi i na białym koniu. Druga część, w której dzieje się więcej i przewija się przez nią więcej postaci, boryka się jednak z lekką bolączką w postaci nieunormowanego zagęszczenia wątków pobocznych. To, co było mocną stroną pierwszego tomu, czyli przejrzystość fabuły i bezproblemowość w śledzeniu pobocznych historii, teraz zostało nieco – podkreślam nieco – zachwiane. Powieść kontynuuje niedokończone wątki z poprzedniego tomu, wprowadza także kilku nowych bohaterów, co przekłada się na wyraźne rozgałęzienia historii. Główna nić fabularna oczywiście kończy się, jak przystało, natomiast pomniejsze mogą być momentami nużące czy mniej satysfakcjonujące. Niemniej, nie zaliczyłbym tego do wielkich minusów książki. Ot, po prostu autor chciał nieco wzbogacić historię szczegółami i w kilku momentach zwyczajnie „przedobrzył”.

Większość wojowników to amatorzy (…) – Nie powinno nikogo dziwić, że czują się zagrożeni przez tych, którzy uczynili wojnę rzemiosłem. Nie musimy być męscy ani dzielni. Wystarczy, że wygrywamy.*

W „Okrutnym Mieczu” znów natrafiamy na humor sytuacyjny i ciekawe szczegóły w postaci – niemal historycznej – wiedzy na temat rycerzy. Dzięki temu nie mamy poczucia, że obcujemy z bajkową opowieścią. Jest dojrzalej i bardziej interesująco, czyli podobnie jak to było w przypadku „Czerwonego Rycerza”.

Powieść Camerona to przykład solidnego fantasy. To lektura świetnie wpisująca się w ten gatunek. Jest krwawo, intrygująco i satysfakcjonująco. Książka z zewnątrz (znakomite wydanie w twardej oprawie) wygląda równie dobrze. Ciekawa historia opisana jest językiem przejrzystym i przyjemnym w odbiorze, mimo pewnych nierówności balansu wątków głównego oraz pobocznych. Dlatego też „Okrutny Miecz” będzie nieco bardziej wymagający w poznawaniu niż poprzednik. Tak czy owak, fabułę wzbogacają smaczki w postaci historycznych faktów związanych z rycerstwem, a także przaśny humor, który dodaje klimatu. Bohater jest konkretny, napisany właściwie i zapadający w pamięć, a poboczne postaci – mimo że są tylko figurami – dobrze się komponują z całością, wzbogacając ją.

Krótko mówiąc, wszystko do siebie pasuje i nic w posadach nie trzeszczy. Dla tych, którzy mile wspominają poprzedni tom, lektura „Okrutnego…” jest jak najbardziej obligatoryjna. Dla nowych czytelników, mam podpowiedź, najpierw wybierzcie „Czerwonego Rycerza”.

Recenzję poprzedniego tomu pt.: „Czerwony Rycerz” znajdziesz TU.

Okrutny miecz L

Autor: Miles Cameron
Tytuł: Okrutny Miecz
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 806
*Tłumaczenie: Maria Gębicka-Frąc
Premiera: 3 sierpnia 2016