Czego szukasz?


Kategorie


Książka

fragment okładki/ wyd. MAG

Książka

Krótkie formy. „Ostre cięcia” – Joe Abercrombie [recenzja]

2 października 2016

Gdy wybieramy się w podróż, czasami chcielibyśmy wziąć ze sobą nową książkę. W końcu nowe miejsce docelowe, nowa historia, nowe wrażenia. Przemieszczanie się sprzyja czytaniu, a przyjemność ta może być tym większa, im dłuższa będzie nasza podróż.

Nie każda książka jednak „nadaje się” w podróż. A to za duża, a to za ciężka, a to niewygodna. Przyjemnie jest, gdy w czasie podróży możemy całą książkę skończyć. I tutaj mamy właśnie przykład takiej pozycji. Idealnej do podróży, doskonałej dla fanów dobrej fantastyki. Niezbyt opasła, we względnej cenie (35 zł), której treść wpisze się w podróż tak realną, jak i metaforyczną.

Mowa tu o zbiorze opowiadań zatytułowanym „Ostre Cięcia” Joe Abercrombiego. Fani pisarza mogli kojarzyć je z różnorodnych antologii, głównie anglojęzycznych. Licząca nieco ponad 330 stron książka, mieści w sobie trzynaście opowiadań, które są częściowo literackim prequelem, a częściowo spin-off’em do fabuły stworzonej w cyklu Pierwsze Prawo.

Na kartach opowiadań spotkamy się z postaciami ze wspomnianego wyżej cyklu, takimi jak Logenem Dziewięciopalcym, Bethodem czy Sandem Dan Gloktą oraz z kimś całkowicie nowym – Styryjską mistrzynią „złodziejskiego rzemiosła”, artystką znikania cudzych rzeczy, młodą złodziejką Shevedieh. Pięknej kobiecie Abercrombie poświęcił pięć historii. Niewiasta, która ma skłonność do innych pięknych kobiet, stara się skończyć z poprzednim życiem i stawia na samodzielny biznes. Jednak jej umiejętności i reputacja nie pozwalają na spokojną codzienność. Wplątana w emocjonalne i biznesowe relacje, wraca do tego, w czym jest najlepsza, co jest równocześnie początkiem jej problemów.

– Każde miejsce jest równie dobre na śmierć, a te damy pomogły mi w nieprzyjemnej sytuacji. – Wskazał głowicą miecza sześć trupów rozrzuconych po błotnistej ziemi. – Mój przyjaciel Curnden Gnat powiada, że dobre maniery wymagają, by zawsze odwzajemniać przysługi.

Jak wspomniałem wcześniej, „Ostre cięcia” zawierają historie, które dzieją się zarówno przed Trylogią Prawa, jak i odbiegają nieco w bok, stanowiąc ciekawe uzupełnienie całego uniwersum oraz jego osi czasu. Pod względem warsztatowym i pomysłu na historie Abercrombie trzyma swój wysoki poziom. Dlatego też fani nie powinni omijać tej pozycji przeszukując księgarskie półki. Uniwersum opisane w tym zbiorze opowiadań, nierozerwalnie powiązanie z Pierwszym Prawem, cechuje się złożonością i spójnością świata, barwnymi postaciami, sugestywnym językiem i płynną, przyjemną i łatwą w odbiorze narracją. Podobnie jak w innych dziełach autora, w „Ostrych…” znajdziemy przemoc, krwiste „rozwiązania ostateczne” i ciekawą fabułę, a wszystko to okraszone adekwatnym, nieprzesadzonym językiem, w którym gdzieniegdzie, natrafimy na humorystyczne smaczki. Jest więc wszystko, do czego Abercrombie zdążył już przyzwyczaić swoich fanów, a także – być może – wszystko to, co może zaskarbić mu sympatię nowych czytelników.

Opowiadanie, jako forma literacka, jest jedną z trudniejszych. Głównie dlatego, że w stosunkowo małej objętości autor musi zmieścić ciekawą, dobrze zawiązaną i opisaną historię. W przypadku „Ostrych cięć” nie ma tutaj fabuł wybitnych, ale są za to solidne, będące kwintesencją obcowania z dobrze napisanym czytadłem. Jak więc wspomniałem na początku, „Ostre cięcia” to świetny wybór w każdą podróż, nie tylko realną, ale i metaforyczną.

OstreCiecia front V3

Autor: Joe Abercrombie
Tytuł: Ostre cięcia
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 336
Okładka: miękka
Tłumaczenie: Robert Waliś