Czego szukasz?


Kategorie


Teatr & Performans

Teatr & Performans

Huxley, Orwell, a może Bartlett? – czyli „Kontrakt” wg Krystyny Jandy

27 maja 2015

Teatr na Plaży, od niedawna skupiony przede wszystkim na prezentowaniu widowisk z całej Polski, 6 kwietnia gościł na swoich deskach warszawski Teatr Polonia ze sztuką „Kontrakt” z Marią Seweryn oraz Agnieszką Michalską. Ten cieszący się popularnością spektakl angielskiego dramatopisarza Mike’a Bartletta, będący wcześniej słuchowiskiem teatralnym, wyreżyserowany został przez Krystynę Jandę – aktorkę i założycielkę teatru. 

„Kontrakt” na przykładzie losów dwóch kobiet obnaża mechanizmy działania wielkich korporacji. Emma (grana przez Marię Seweryn) – podwładna bezimiennej Pani Menedżer (w tej roli Agnieszka Michalska), zobowiązana jest do przestrzegania podpisanego przez siebie tytułowego kontraktu. Dotrzymanie absurdalnych warunków umowy wiąże się z całkowitym podporządkowaniem życia osobistego firmie.  Emma, odbywająca regularne rozmowy z przełożoną, zmuszona jest „spowiadać się” ze wszystkiego, co ją spotyka – relacji ze współpracownikami,  doświadczeń, kontaktów seksualnych, planów na przyszłość. Bohaterka musi na nowo wytłumaczyć znaczenia takich pojęć, jak: „koleżeńskość”, „przyjaźń”, „romantyczność” i tym samym przedefiniować własne wartości. Jest też w obowiązku powiadomić firmę  – słowami odpowiedniego paragrafu – o „romantycznym i seksualnym związku”, jaki łączy ją z mężczyzną z biura – Darrenem. Wszystkie szczegóły zawodowych i prywatnych pogawędek są skrupulatnie zapisywane przez szefową kadr w laptopie. Emma początkowo nie zdaje sobie sprawy, ile wyrzeczeń będzie kosztowało ją utrzymanie stanowiska, o które w dzisiejszych czasach jest – jak często podkreśla jej przełożona – niezwykle ciężko. Pracownica dokonuje rzeczy, których w normalnych warunkach by nie zrobiła. W „imię” dziecka rozstaje się ze swoim partnerem, bo co mu po bezrobotnych rodzicach. Łatwiej zresztą znaleźć nową miłość niż nową pracę. Innym razem kobieta wykopuje grób syna, gdyż firmie nie wystarcza akt jego zgonu, potrzebne jest DNA, które poświadczy prawdziwość żałoby bohaterki. Chociaż postać odgrywana przez Agnieszkę Michalską rozumie niedorzeczność wymagań firmy, to najprawdopodobniej sama podobnego procesu rekrutacji doświadczyła i teraz jest na działania przedsiębiorstwa uodporniona. Machina korporacji nie pozwoli wycofać się z niej też Emmie. W zgodzie z antyutopijnymi wizjami przyszłości Aldousa Huxleya czy George’a Orwella firma doszczętnie pozbawi ją indywidualności, prawa do wyrażania siebie i swoich potrzeb. Zrozpaczona, doprowadzona do granic wytrzymałości, wydająca z siebie głośny krzyk rozpaczy, mimo iż podejmie decyzję o opuszczeniu firmy, szybko się zrehabilituje.

Dramat Mike’a Bartletta to teatr dwóch aktorów, wymaga więc od artystek intensywnego skupienia, ponieważ to na nich przez cały czas skoncentrowana jest uwaga widza.

Scenografia, w której niezmiennie rozgrywa się całe przedstawienie, to wystrój biura: dwa krzesła, stół, laptop, zegary odmierzające czas w różnych miejscach świata oraz podkreślające wszechobecną inwigilację lustra. Wyznaczające upływ czasu drzwi, przez które wkracza z każdym dniem coraz bardziej przygnębiona Emma, są łącznikiem ze światem zewnętrznym – na pierwszy rzut oka bezpiecznym, pozornie niemonitorowanym. Spektakl uzupełnia trance’owa muzyka budująca napięcie, mająca wyrażać niepokój i oddawać klimat osaczenia. Ciekawa jest również gra świateł pełniąca podobną funkcję – promienie przeczesują scenę niczym reflektory więzienne, innym razem skupiają się na konkretnym elemencie jak w pustym pomieszczeniu podczas przesłuchania.

Dramat Mike’a Bartletta to teatr dwóch aktorów, wymaga więc od artystek intensywnego skupienia, ponieważ to na nich przez cały czas skoncentrowana jest uwaga widza. Szczególnego samoopanowania wymaga zimna rola Agnieszki Michalskiej, która przez cały spektakl nie może pozwolić swojej postaci na pokazanie jakichkolwiek emocji. Nawet zmiana marynarki czy poprawienie makijażu przypomina wyćwiczony „profesjonalizm”, a nie zachowanie kobiety dbającej o swój wygląd. Doskonale wcielająca się w bezduszną kierowniczkę kadr Agnieszka Michalska jest niewątpliwie najmocniejszym punktem spektaklu. Uczucie trwogi, wzbudzane przez jej postać, potęguje dodatkowo uroda aktorki. Kobiet o tak pięknej i delikatnej urodzie nie chcemy odbierać jako podłe i pozbawione uczuć. Niestety – tak wiarygodnie budowana rola nie pozostawia złudzeń – wygląd to jedynie mistyczna woalka duszy.

„Kontrakt” przedstawia wizerunek przestrzeni zdehumanizowanej, w której toczy się bezlitosna gra o utrzymanie wymarzonej posady oraz gdzie jednostka jest o tyle istotna, o ile przykłada się do wyników sprzedaży.

Kontrast obu postaci widać już od pierwszy sekund przedstawienia: począwszy od ubioru – Emma ubiera się jak szara myszka, szefowa zaś przestrzega biurowych trendów; poprzez usposobienie charakteru – pierwsza jest trochę niepewna siebie, ale dość energiczna, druga zaś przekonana o własnej wyższości i opanowana; a skończywszy na elementach niezamierzonych – czyli grze aktorskiej. Maria Seweryn, choć pozyskująca sympatię widza, który do końca trwania spektaklu ma nadzieję na szczęśliwe zakończenie losów odgrywanej przez nią bohaterki, warsztatem aktorskim nie dorównuje jednak Agnieszce Michalskiej. Pomimo że rola Emmy daje większe pole do popisu, Seweryn odgrywa ją w sposób dość jednolity.

„Kontrakt” przedstawia wizerunek przestrzeni zdehumanizowanej, w której toczy się bezlitosna gra o utrzymanie wymarzonej posady oraz gdzie jednostka jest o tyle istotna, o ile przykłada się do wyników sprzedaży. Bartlett nie jako pierwszy zauważa prawidłowości działania korporacji przypominających system totalitarny. Natomiast siła tekstu oraz forma, w jakiej podaje go Krystyna Janda, tworzą z „Kontraktu” spektakl, który długo nie pozwala o sobie zapomnieć. Szczególnie refleksyjnie nastawieni zostali ci, którzy w poniedziałek z powrotem zasiedli przed ekrany biurowego komputera.

teaser

Tytuł: Kontrakt
Tekst:  Mike Bartlett
Przekład: Elżbieta Woźniak
Reżyseria: Krystyna Janda
Występują: Maria Seweryn, Agnieszka Michalska
Data premiery: 3 grudnia 2011/ Teatr Polonia