Czego szukasz?


Kategorie


Książka

materiały prasowe

Książka

Dojrzewanie ogrodnika

5 sierpnia 2015

Cecelia Ahern to już marka. Jej książki to opowieści pełne ciepła, gotowe scenariusze na film, co skutecznie dowodniły „P.S Kocham Cię” oraz „Love, Rosie”. Czy „Kiedy cię poznałam” wpisuje się w ten trend? I tak, i nie.

Wydawnictwo Akurat

Wydawnictwo Akurat

Choć okładka, przyznajmy szczerze, zapowiada cukierkowy romans (i to zdecydowanie bardziej, niż okładka anglojęzycznego wydania – z rozgwieżdżonym niebem i miastem rozświetlonym latarniami), nie ma tu ani cukierków, ani romansu. Nie ma ckliwości i życia jak z bajki, zamiast tego jest brutalna rzeczywistość, w której główna bohaterka Jasmine została zwolniona z pracy. Perspektywa na przyszłość była szara – przymusowy rok wolnego, czyli koszmar każdego pracoholika, w tym Jasmine. Nagle z osoby zbyt zapracowanej, by prowadzić życie towarzyskie, kobieta zmienia się w dyżurną matkę chrzestną i ratunkową opiekunkę do dzieci, gdy tylko dawno niewidziana koleżanka znajduje się w potrzebie. Czas wolny, tak kiedyś ceniony, w nadmiarze doskwiera, więc wszystkie siły Jasmine przekierowuje na swój ogródek i… na podglądanie swojego sąsiada. Sąsiada, który dość niespodziewanie dołącza do niej na urlopie. Jasmine nienawidzi go za audycję radiową, jaką ten poprowadził piętnaście lat wcześniej. Gdy ta dwójka pozna się trochę bliżej, okazuje się, że oboje mogą nawzajem bardzo sobie pomóc…

Mimo dużo obiecującej zapowiedzi uważam, że wierni czytelnicy Cecelii Ahern mają prawo czuć się zawiedzeni. Chociaż jej najnowszego dzieła

materiały prasowe

materiały prasowe

trudno nazwać kiepską książką, to jednak plasuje się poniżej poziomu, do którego Ahern już nas przyzwyczaiła. Nie zachwycają i nie sprzyjają przyjemności odbioru ani powolne tempo, ani narracja prowadzoną przez bohaterkę do sąsiada. Postacie pierwszoplanowe, zwykle barwne i zapadające w pamięć tutaj wydają się być stricte dwuwymiarowe, jakby cały koloryt miał celowo przypaść postaciom pobocznym.

Zza chmur jednak nieśmiało wychylają się gwiazdy. Ahern z klasą i wielką umiejętnością pokazuje życie dorosłej osoby z zespołem Downa w społeczeństwie, które nie wie jak się do kogoś takiego odnosić (podpowiedź: jak do każdego innego człowieka). Wielki plus za to, że -choćby i na przekór przeciwnikom kobiecych romansideł – pisarka zdecydowała się na wątek, o który wspomniana grupa odbiorców nigdy by ją nie posądzała. Ahern podkreśla rolę relacji międzyludzkich wpływających na nasze miejsce w świecie. Poprzez relację całego roku z życia Jasmine uświadamia czytelnikom, że zmiany – nawet te niekoniecznie pożądane – mogą wyjść na dobre. Jednak jak prawie każda mniejsza lub większa życiowa rewolucja, wymaga to czasu i adaptacji.

„Kiedy cię poznałam” nie przypadnie do gustu każdemu (nawet każdemu fanowi prozy brytyjskiej autorki). Nikt nie zaprzeczy jednak, że dobry humor i życiowa mądrość skutecznie bronią powieść  przed totalną krytyką. Jest tu o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu i ważnym wsparciu od bliskich, co sprawdza się w przypadku niemal każdej pozycji literackiej dla kobiet. Cecelia Ahern wydała dobrą powieść na chłodniejsze wieczory, które miłość i pogodne myśli skutecznie rozgrzeją.

 

Mag
Author

Mag